Od czasu do czasu rynek motoryzacyjny okraszany jest propozycją zgoła inną od pozostałych. Dzisiejsze samochody są wszystkie do siebie bardzo podobne. Najważniejsze podzespoły są produkowane przez niezależne firmy i są dostarczane w identycznej formie różnym producentom samochodów. C4 Cactus nie jest całkowitą nowością. Technicznie bazuje na różnych podzespołach innych wyrobów grupy PSA. Oczywiście głównie na Citroenie C4, ale nie tylko. Stylistyka, wykończenie wnętrza i część gadżetów jest natomiast całkiem nowa i dosyć odważna.
Cactus wygląda praktycznie tak, jak prezentowany parę lat temu na targach prototyp. Traktowano go jak niegroźne dziwowisko, bo rzadko się zdarza, że prototyp w niezmienionej formie trafia do produkcji seryjnej. Tym razem tak się stało i w ten oto sposób, możemy to dziwo oglądać na drogach.
Citroen C4 Cactus dzięki pracy designerów jest zupełnie inny niż pozostałe spotykane auta. Dzisiaj być może nikogo już nie zaskakuje, ale tuż po premierze bardzo częste były pytania innych kierowców o to, co to za auto. Karoseria rzecz jasna przykuwa uwagę dzięki plastikowym osłonom. Wnętrze natomiast jest dosyć skromne. Funkcjonalności zyskuje dzięki dotykowemu ekranowi, znanemu już z innych modeli PSA. Cactus ma większy niż standardowy prześwit i pozuje dzięki temu na miejskiego CrossOvera. Daleko mu do SUV-ów, ale większe koła i podniesione zawieszenie pomagają w pokonywaniu progów zwalniających i przy parkowaniu na wyższych krawężnikach. Samochód wydaje się być dosyć przestronny jak na swoją klasę, ale jest to niestety tylko złudzenie. Na zewnątrz wydaje się być faktycznie większy niż większość konkurentów w jego klasie, w środku już niestety tak dobrze nie jest.
Auto napędzane jest trzycylindrowym silnikiem benzynowym o pojemności 1,2 l i mocy 82 KM. Jest to jednostka wolnossąca, a stosunkowo wysoką moc, jak na tę pojemność i fakt braku turbosprężarki osiągnięto dzięki zmiennym fazom rozrządu. Samochód jest dosyć lekki, dlatego jednostka dosyć dobrze radzi sobie z rozpędzaniem auta w każdych warunkach, a przy tym możemy liczyć na dosyć niskie spalanie.
Citroen C4 Cactus to samochód co najmniej dziwny, jedyny w swoim rodzaju, a przez to nie ma praktycznie konkurencji na rynku. Pytanie brzmi jedynie, czy ten rynek w ogóle istnieje? Ceny auta zaczynają się od mniej więcej 50 tys. złotych, kończą na 80 tys. Dla jednych cena będzie okazyjna, ponieważ otrzymają oryginalny wyróżniający się z tłumu samochód za niewielkie patrząc przez ten pryzmat pieniądze. Dla drugich będzie to kpina, bo jest to jednak budżetowe rozwiązanie, na którym na każdym kroku oszczędzano, a co gorsza widać to gołym okiem, w którą by stronę nie spojrzeć.